Cóż to był za mecz!

Takiego scenariusza nie wymyśliłby nawet mistrz horroru. Kiedy w pierwszym secie było 25-13 wydawało się, ze spotkanie potrwa krótko. Nic bardziej mylnego

Ekipa GlucholazyOnline przystąpiła do tego spotkania bardzo osłabiona. Zabrakło głównego rozgrywającego Pawła Szpaka a także najważniejszego atakującego Kuby Chwastyka. – Do tego graliśmy przeciw mistrzowi poprzedniego sezonu – zaznacza Daniel Mroczka, który z konieczności grał również na rozegraniu. – W poprzednim sezonie przegraliśmy z tą ekipą finał, wiedzieliśmy, ze nie będzie to łatwe spotkanie.

I pierwszy set pokazał, ze tak było. GlucholazyOnline przegrała tę odsłonę do 13. W drugim secie pełna motywacja, kilka męski słów i walka o każdą piłkę: – Pokazaliśmy charakter – powiedział Krzysztof Bukowiec, atakujący. – Walczyliśmy do końca, efekt 26-24 dla nas.

To podbudowało nasza ekipę, która w tie – breaku (mecze toczone sa do dwóch wygranych setów) postawiła kropkę na „i” wygrywając do 15-5. – Mogliśmy z dumą powiedzieć do siebie, ze był to kawał dobrej roboty – podsumował Przemysław Świerczek, atakujący.

Post Author: redakcja